Home
Archive for
March 2012
Dietro gli occhi azzurri [FDA Marcella Double Mousseline]
I love FDA dolls, I just can't get enough of their exceptional sophistication, French chic and model-like slimness. One has to understand their unique beauty to appreciate them because - in my opinion - they differ from all the rest of 16inch fashion dolls.
Enjoy my Marcella Double Mousseline :)
___________________________________
Mój zachwyt nad lalkami FDA nie tylko nie minął, ale się pogłębił ;)
Uwielbiam ich wyjątkowe wyrafinowanie, ten francuski szyk i to, że są tak szczupłe i smukłe jak modelki z wybiegów.
Zgadzam się, że lalki FDA nie są dla wszystkich, trzeba zrozumieć ich wyjątkową urodę żeby je naprawdę docenić, bo zupełnie się różnią od reszty 16calowych fashion dolls.
Poniżej kilka zdjęć Marcelli Double Mousseline, które zrobiłam dzisiaj korzystając z kilku chwil słońca :)
model: FDA Marcella Double Mousseline
I love FDA dolls, I just can't get enough of their exceptional sophistication, French chic and model-like slimness. One has to understa...
Spring is in the air [Monica Merrill Jonquil Sass]
Dzisiaj już prawie-wiosennie, żonkilowo i bardzo żółto ;) Wreszcie znalazłam czas, żeby wybrać kilka zdjęć Moniki Merrill Jonquil Sass, które zrobiłam rok temu ( w czeluściach mojego dysku jeszcze dużo kryje się zdjęciowo-lalkowych niespodzianek).
Sama postać sekretarki Moniki Merrill niezbyt mnie zachwyciła w odróżnieniu od jej klasycznych, stylizowanych na wczesne lata 60te ubranek, które nawiązują trochę do glamouru i klimatu ubranek z kolekcji Brendy Starr czy Dick Tracy.
Jonquil Sass przykuła moją uwagę przede wszystkim bardzo rzadko spotykanym (mam tu na myśli outfity Tonnera) kolorem: soczystą, wiosenną, wesołą żółcią. Do tej pory ten zestaw -  zółty płaszczyk podszyty podszewką w czarno-białą kratkę, żólto-czarne buciki, żółta ołówkowa pięknie dopasowana sukienka -  cieszy moje oko ;)
 ze zdjęciowych zbliżeń butów niestety nie wyleczyłam się - moje lalki jak i ja mamy na ich punkcie bzika ;) te od Jonquil Sass są szczególne (choć klasyczne) ze względu na ich kolor. Monica ma też w standardzie ciałko z dodatkowym stawem w kostce:
Monica ma prawdziwe rzęsy i wprawiane akrylowe oczy - co nadaje jej (podobnie jak Cami, Jonquil i innym takim pannom) życia i głębi spojrzenia;) ale królestwo za taką lalkę, która będzie miała takie oczy wprawiowe symetrycznie i bez zeza!
Wszystkie bez wyjątku - czy to Monica czy wspomniane wyżej Cami, Jonquil itd. które przewinęły się przez moje ręce miały mniejszego lub większego streeta. Jedyne panny z wprawianymi na stałe akrylowymi oczami, które miałam w swojej kolekcji - a które takiego streeta nie miały - to najstarsze wydania Kitty Collier oraz Gabby Postcards from Paris Douga Jamesa [CED dolls].
Monica Merrill ma ciałko standardowej 16calowej tonnerki i różni się jednym szczegółem - a mianowicie proporcjami głowy, która jest większa niż klasyczne tonnerki, a mniejsza niż głowa Ellowyne. Nie za bardzo rozumiem taki zabieg ;) ale Tonner na pewno nie zrobił tego bez powodu, może chciał tym osiągnąć jakiś swój zamierzony cel stylizacji, jakieś przerysowanie, zaznaczenie charakteru tej postaci.
 Większa głowa usprawiedliwia rozmiar biżu - kolczyki i naszyjniki z kolekcji Merrill są pokaźne, z koralików sporych rozmiarów - ale w przypadku Moniki to nie razi, podobnie jak u Ellowyne i jej koleżanek gdzie biżu jest zazwyczaj masywna i konkretna.
Sama lalka - jej bardzo specyficzny sculpt, akrylowe oczy, BHS (big head syndrom) jakoś szczególnie do mnie nie trafia.
Jedyne co bardzo mi się podoba u lalek z kolekcji Merrill to ich fryzury - wszystkie bez wyjątku! Czasami przerysowane (jak u Soho a Go-Go), przestylizowane (jak u Flipped Out czy On the Fringe) ale zawsze z charakterem, dopracowane i - jak w przypadku Jonquill Sass - prześlicznie uczesane w wysoki kucyk, z ciężkich, jedwabistych saranowych włosów. Dodatkowym atutem Jonquil Sass jest kolor włosów, jeden z moich ulubionych - zmrożona, gorzka, ciemna czekolada :)
Jedyne co bardzo mi się podoba u lalek z kolekcji Merrill to ich fryzury - wszystkie bez wyjątku! Czasami przerysowane (jak u Soho a Go-Go), przestylizowane (jak u Flipped Out czy On the Fringe) ale zawsze z charakterem, dopracowane i - jak w przypadku Jonquill Sass - prześlicznie uczesane w wysoki kucyk, z ciężkich, jedwabistych saranowych włosów. Dodatkowym atutem Jonquil Sass jest kolor włosów, jeden z moich ulubionych - zmrożona, gorzka, ciemna czekolada :)
model: Monica Merrill Jonquil Sass [LE500 Tonner Doll Company]
Dzisiaj już prawie-wiosennie, żonkilowo i bardzo żółto ;) Wreszcie znalazłam czas, żeby wybrać kilka zdjęć Moniki Merrill Jonquil Sass, któ...
Subscribe to:
Posts
(
Atom
)

















